Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haiku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haiku. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 marca 2012

Na chwilę... (haiku)

faluje trawa
słońce
przebija przez konary
wieje wiatr
świat zatrzymał się
czas stoi?
co chwilę na chwilę.

Znalazłem w pamięci podręcznej, notatke z jesiennej refleksji.
Dzielę się bo wiosna działa na mnie podobnie.

wtorek, 21 grudnia 2010

Zlepek na koniec dnia

Dość intensywny dzień, kończy sie mimo wszystko miłym akcentem, wieczorem spędzonym z kobietą mojego życia w atmosferze klubowej imprezy. Premiera kalendarza produkcji Baldiego.

A na koniec dnia pełnego przemyśleń, zlepek ; ) oto i on


w drodze z początku do końca
wychodzę z szarości
bez koloru, czerni i bieli
gdzie jestem?...

wtorek, 30 listopada 2010

Poranne haiku...

Od jakiegoś czasu, niedawno całkiem zainteresowały mnie japońskie krótkie formy poezji HAIKU.
Odnajduje w nich cechy wspólne do postrzegania świata w skrócie lub jak kto woli uproszczeniu. Tematy mogą być postrzegane identycznie jak fotografie z tą oczywiście różnicą, że do ich zapisania potrzebny jest atrament nie srebro czy inne światłoczułe alchemia.
Hm, odpowiada mi ten brak poetyckiego rozbuchania, liczenia zgłosek, sylab wersów, rymów etc… .
Może jestem leniwy, w każdym razie na pewno lubię pomyśleć co poeta miał na myśli, haiku pozwala mi na to, ba nawet mogę czasem napisać parę zlepków, jak np. te:
Ziemia
Matka ojców
chowa ich…
(to pierwszy zlepek, który popełniłem jego pierwszą część bardzo dawno, podczas pamiętnej sesji z Zorinem, hehe Karolem – pamiętasz stary? Końcówka świeża z listopada, hehe)

Chleb
poranny, wonny, świeży
brzuch mi rośnie
I ostatni, aby was nie zanudzić
Książę
z księżyca, nie lubił ludzi
jest samotny?

Więcej o haiku znajdziecie

oraz na google ; )